Rok 1942
Pod szlabanem granicznym stoi grupka Żydów. Błagają żeby celnik ich wpuścił. Mają paszporty i nadzieję.. Sara, Rachela, Natan.... I stu kilkudziesięciu innych Żydów. Celnik idzie do budki i gdzieś dzwoni. Po godzinie przyjeżdżają Niemcy i ciężarówkami zabierają Żydów wprost do Treblinki.... A rzecz działa się na granicy szwajcarskiej w czasie II Wojny Światowej. Celnik był Szwajcarem. Teraz już wiemy czemu czemu przeklęte szwajcarskie złoto jest rozpoznawane na całym świecie. A jest, bo są w nim (jako jedynym na świecie) śladowe ilości rtęci z amalagmatu żydowskich plomb dentystycznych i z zębów...

Rok 2010
Oczekiwanie, że ktoś kto ledwie parę lat temu postępował w sposób zbrodniczy, a nadal postępuje w sposób plugawy trzymając na tajnych kontach złoto dyktatorów z Afryki których ręce spływają krwią, i wyda w ręce sprawiedliwości pedofila Polańskiego, było naiwnością.
Witkacy przed śmiercią przepowiedział: ”że społeczeństwa XX wieku będą społeczeństwami sytych świń”
Patrząc na decyzję szwajcarów chyba trudno nie przyznać mu racji...
A sam Polański? Mógł pojechać do USA. Odsiedział by może z pół roku a może nawet nie. Oczyścił by honor i duszę, i zaimponował by całemu światu a może nawet zaczął kręcić w USA kolejny film. Zrehabilitował by swe imię i stał by się bohaterem. Ale on woli gnić jak zaszczuty szczur w leśnej chatce. Cała dla niego nadzieja że gnije wśród „swoich”.
Nie czuje swojego smrodu – więc komfort powolnego gnicia jakby większy.....



"Złoto dyktatorów z Afryki" nie jest ani gorsze ani lepsze od dolarów mafii, handlarzy bronią, handlarzy ludźmi, handlarzy narkotyków plus całej skorumpowanej ferajny umoczonej w operacji "czyste ręce", która wysadziła w powietrze pół Włoch.
Wiedział Pan, że wszystkie partyjne łapówki szły przez Banca Vaticana?
Marcinkusa już nie ma, ale dalej aferalne pieniądze włoskie spokojnie wjeżdżają boczną bramą do Stolicy Apostolskiej.
Pieniądze nie śmierdzą.
Nikomu.